orchidea magia piekna: października 2016

niedziela, 30 października 2016

WEGAŃSKI MAKIJAŻ - MOJE PODKŁADY WEGAŃSKIE

Dzisiejszy wpis rozpoczyna serię wpisów o wegańskich kosmetykach. W tym momencie mogę zdecydowanie powiedzieć, że chciałabym wprowadzać do swojej kosmetyczki coraz więcej produktów, które nie są testowane na zwierzętach ani nie zawierają składników pochodzenia zwierzęcego.  Jak wiecie - jestem makijażystką i blogerką, stąd moje zasoby kosmetyczne są spore i odczuwam (przynajmniej na razie) trudność w 100% poświęceniu się opcji - wegańskie kontra tradycyjne. Z tego powodu zmiany będą wprowadzane stopniowo i będą dotyczyć mnie i tylko mnie. Chcę podejść do tematu zdrowo i nie chcę wyrzucić połowy swojej szafy czy kosmetyków w tej chwili - marnotrawstwo czasu i pieniędzy także nie jest dobre. Natomiast będę działać małymi kroczkami i dzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami i zdobytą wiedzą. Temat jest bardzo interesujący i coraz więcej osób chce podążać tą ścieżką - stąd powstał pomysł na wprowadzenie takiej serii na naszym blogu.

Dziś biorę na tapetę podkłady i korektory. Mimo, że wcześniej nad tym się nie zastanawiałam, w mojej kolekcji znalazło się kilka fajnych produktów, które uwielbiam i które z ogromną przyjemnością Wam polecę. Większość z nich ma także świetny wpływ na naszą cerę. O jakich podkładach i korektorach mowa? 




PODKŁAD I KOREKTOR MINERALNY EARTHNICITY MINERALS

To moja ulubiona marka produktów mineralnych - produkty nie zawierają substancji dodatkowych, które mają poprawiać np. ich rozprowadzanie. Ich krycie nie jest najmocniejsze, za to można budować je poprzez dołożenie warstw (dotyczy to zarówno podkładu, jak i korektora). Są świetne dla osób o każdym typie skóry, a ich działanie będzie zależało od bazy i produktów wykończeniowych. Marka posiada wiele produktów uzupełniających - od cieni aż po pomadki.

PODKŁAD MINERALNY ANNABELLE MINERALS - wersja matująca

Podkład o kryciu mocniejszym, niż podkład Eathnicity - za to jest bardziej suchy. Dodatkowo, w jego przypadku łatwiej jest przesadzić, dlatego polecam nakładać go w umiarkowanych ilościach. Posiadam też cień oraz puder rozświetlający, który zdobyły moje serce (ale one pojawią się w kolejnych wpisach).

KOREKTOR MINERALNY AMILIE MINERALS

Korektor o mocnym kryciu, dodatkowo w dobrej cenie. Bardzo ładnie stapia się z podkładem, nadaje się do rozjaśnienia różnych partii twarzy. Wydajny. Podczas aplikacji należy uważać na ilośc nakładanego produktu, gdyż łatwo przesadzić. Wymaga utrwalenia pudrem (szczególnie pod oczami), w przeciwnym razie po jakimś czasie noszenia potrafi migrować.

PIERRE RENE SKIN BALANCE (już recenzowałałyśmy go na blogu, dlatego pozwoliłam sobie skopiować nasz wpis)
Plusy:
- świetna kolorystyka, nawet bladziochy znajdą coś dla siebie - bez obaw, że jasny odcień będzie wpadał w róż
- dobre krycie
- umiejętnie nałożony nie tworzy efektu maski
- długo się utrzymuje, nawet przy cerze tłustej
- zastyga, przez co jest świetny dla osób, którym zależy na trwałości
- idealny na większe wyjścia
- dobrze współpracuje z różnymi pudrami
- wydajny
- cena (ok. 30 zł)
- dostępność w drogeriach i na stronie internetowej
- wygodna butelka z pompką
- estetyczne opakowanie

Minusy:
- trzeba nauczyć się go aplikować, gdyż dość szybko zastyga
- do aplikacji lepiej użyć gąbki lub palców, gdyż z pędzlem
- przy cerze bardzo suchej może podkreślać suche skórki
- przy użyciu bazy silikonowej trzeba zwrócić uwagę na odpowiednie jego nakładanie, gdyż przez zawarty w niej silikon potrafi przesuwać się po bazie 


Mam nadzieję, że taki wpis będzie dla Was przydatny. Oczywiście - nie spocznę na używaniu tylko tych podkładów i korektorów - na pewno będę szukać kolejnych tego typu wegańskich produktów do testów. Gdy tylko coś ciekawego wpadnie w moje ręce - na pewno się z Wami tą wiadomością podzielę!





sobota, 15 października 2016

8 NIETYPOWYCH PLUSÓW UKOŃCZENIA STUDIÓW

Jakiś czas temu zaczęłam się zastanawiać nad wprowadzeniem na naszej stronie wpisów w tematyce lifestyle'owej. Pomysł pojawił się w mojej głowie dość dawno. Cały czas myślałam czy warto spróbować - w końcu "znacie nas głownie od strony kosmetycznej". Jednak, po długich przemyśleniach i rozważaniach, postanowiłam spróbować i napisałam ten pierwszy tekst, który (mam nadzieję) przeczytacie ;)


































Chciałabym się z Wami podzielić moimi przemyśleniami odnośnie studiowania. To temat, który wraz z początkiem października, często powraca.
Wielu i wiele z Was wie, że ukończyłam studia i zdobyłam tytuł magistra ochrony środowiska. Mimo to postanowiłam swoją przyszłość skierować w inną stronę. Kocham obecną pracę, czyli prowadzenie własnej działalności związanej z wykonywaniem makijaży, zabiegów kosmetycznych i pracę na etacie w cudownej firmie kosmetycznej. Prowadzenie bloga i kanału o tematyce urodowej to tylko hobby, dodatek, który pozwala mi stworzyć fajną więź z Wami. Dlaczego podjęłam decyzję o założeniu firmy i czy warto było męczyć się 5 lat po to aby robić coś kompletnie innego?
Od razu mogę Wam odpowiedzieć na to pytanie - oczywiście, że tak!
Nie należę do grona osób, które będą uznawały za inteligentne wyłącznie tych, którzy skończyli studia. Można robić tak wiele innych rzeczy, które spowodują, że będziecie czuć się ze sobą dobrze i będziecie cieszyć się ze swojej pracy - nie zapominajcie o tym, że to Wy decydujecie o swojej wartości a nie inni ludzie!
Zapewne teraz zadajecie sobie pytanie - po co studiowałam skoro nie wykorzystuję tej wiedzy w obecnej pracy?
A skąd wiecie, że jej nie wykorzystuję? 😜
Przejdę teraz do sedna wpisu i podzielę się z Wami moimi przemyśleniami na temat nietypowych plusów studiowania. Nie zamierzam tu - tak jak większość - wmawiać Wam, że to dobry start i takie tam...
Oto 8 NIETYPOWYCH PLUSÓW UKOŃCZENIA STUDIÓW:
1. poprawa nawiązywania kontaktów z innymi - w końcu podczas studiów mamy do czynienia z rożnymi ludźmi i musimy sobie radzić nawet z trudnymi sytuacjami
2. możliwość korzystania z doświadczenia wyniesionego z udziału w konferencjach i ważnych wydarzeniach, np. poprzez zapisanie się do koła naukowego
3. nabycie umiejętności rozporządzania budżetem np. koła naukowego - na pewno będzie to fajna lekcja na przyszłość
4. ćwiczenie mózgu - w końcu zapamiętanie masy tekstów wpływa na poprawę pamięci i koncentracji
5. poprawa umiejętności zarządzania czasem - pewne zadania muszą być ukończone w określonym terminie, a to uczy systematyczności i wywiązywania się z obowiązków
6. poznanie nowych ludzi - nigdy nie wiadomo kto nagle może okazać się naszym sprzymierzeńcem
7. zdobycie przyjaciół, co jest nieocenionym darem od życia
8. zdobycie partnera - wiedziałam, że to Was rozbawi, ale w moim przypadku tak właśnie się stało :)

Ciekawa jestem czy Wy też dostrzegacie te plusy... A może macie pomysł na kolejny punkt, który mógłby rozszerzyć moją listę? 😍
Z przyjemnością przeczytam Wasze propozycje 😜

niedziela, 2 października 2016

CO WARTO KUPIĆ NA PROMOCJI W ROSSMANNIE -49% (USTA)?

Przychodzę dziś do Was z gorącym tematem, a mianowicie - jakie produkty do malowania ust warto kupić na promocji 49% w Rossmannie?
Oto moje ulubione produkty, które serdecznie Wam polecam :)


KONTURÓWKI










 






Od lewej:

Max Factor colour elixir lip liner - konturówki matowo-satynowe, miękkie, świetnie nadaja się do wypełniania całych ust, idealne do poprawek w ciągu dnia, długotrwałe
01. red rush - intensywna czerwień, ciepła, idąca w stronę pomarańczu, bez niebieskich tonów
04. pink princess - ciemniejszy, stonowany róż, posiada maleńkie drobinki, które na ustach nie są widoczne
02. pink petal - niech Was nazwa nie zmyli - to jasny odcień z gamy nude, ale z dodatkiem różowych tonów
Essence lipliner (nowa wersja, wolałam starą, ale ta też jest ok) - konturówki matowe, mocno napigmentowane, w nowej wersji są bardziej tępe i trudniejsze w aplikacji, długotrwałe, w porównaniu z konturówkami Max factor mogą bardziej przesuszać usta, polecałabym je do rysowania konturów bez wypełniania całych ust
11. in the nude - beżowy nude, z brązowymi tonami
07. cute pink - odcień różu wpadający w malinę, lekko zgaszony

Kolory w świetle dziennym:








   











Wibo nudelips - seria konturówek w odcieniach nude, matowo-satynowe, nie są mocno przesuszające, miękkie, bardzo łatwo się aplikują, modne kolory - pokochają je szczególnie osoby podążające za trendami
4. - ciepły odcień różu, z czerwonymi tonami, mieszanka różu i odcienia ceglastego
3. - ciepły odcień ceglasty wymieszany z brązem, lekko zgaszony, ciemniejszy niż 4
2. - ciepły odcień, średni brąz
Lovely perfect line - seria konturówek w różnych odcieniach, z różnym wykończeniem
3. - opakowanie sugeruje czerwień, ale wcale nie znajdziemy tu tego koloru; połączenie koralu z różem, bardzo ciekawy i specyficzny kolor, który jednocześnie zawiera w sobie odcienie ciepłe i zimne
2. - najbardziej metaliczne wykończenie, intensywny róż połączony z ciepłym fioletem
1. - nude z różowymi podtonami, lekko zgaszony, ciemniejszy niż 02 z Max factor

Kolory w świetle dziennym:















Od lewej:

Bourjois rouge edition velvet - pomadki w płynie, matowe, długotrwałe, bardzo łatwo się aplikują, duży wybór kolorów, świetna cena
05. ole flamingo - opiszę go krótko (co najlepiej odda jego kolor) - żarówiasty róż
07. nude-ist - ciemny nude, z podtonami różowo-brązowymi, neutralny odcień, u różnych typów urody po aplikacji wypada bardziej ciepło lub chłodno
Bourjois rouge edition souffle de velvet - pomadki w płynie, pół-transparentne, matowe ale bardzo komfortowe w noszeniu, sprawdzą się lepiej u osósb, których usta pierzchną po wersji edition velvet
04. ravie en rose - koral z nutką beżu, lekko zgaszony
Bourjois rouge edition - pomadki w sztyfcie, wykończenie satynowo-matowe, bardzo łatwe w rozprowadzaniu, nie zastygają
09. orange pop - intensywny jasny koral

Kolory w świetle dziennym:





   










Mam nadzieję, że taki post pomoże Wam odnaleźć Wasze perełki w gąszczu produktów pojawiających się na promocjach w Rossmannie :)




Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka