orchidea magia piekna: kwietnia 2014

wtorek, 29 kwietnia 2014

MAKIJAZ DZIENNY - ODCIENIE BRZOSKWINI I POMARANCZU

Dziś post z makijażem dziennym, dość delikatnym, utrzymanym w odcieniach brzoskwini, pomarańczu, miedzi i brązu. Czarny jest tylko tusz.
Taki makijaż sprawdzi się w przypadku, gdy chcemy "dodać sobie trochę koloru", ale bez obaw o zbyt mocne odcienie. Na pewno nie sprawdzi się jako makijaż biznesowy, ale jeśli nie musimy w pracy przestrzegać dress code'u, a chcemy wymienić brązy na inne odcienie, to brzoskwinia z pomarańczą będzie fajną alternatywą :)








Makijaż: dzienny
MUA: Ewa
P.S: sory za rozmycie bloggera, w oryginale tego nie ma

sobota, 26 kwietnia 2014

MAKIJAZ KONKURSOWY

Dziś makijaż, który wykonałam na potrzebę konkursu u www.czytamysobie.pl. Zamiast makijażu codziennego, wybrałam coś znacznie ciemniejszego, gdyż była taka możliwość. Jak wiecie, uwielbiam kombinować i tym razem powstało czarne smokey eye, mocno roztarte wokół oczu i pokryte warstewką lśniącego, przezroczystego błyszczyka w celu nadania blasku (na zbliżeniu jest to dobrze widoczne).
Ciekawe, jak Wam ta propozycja przypadnie do gustu :)

























































http://www.czytamysobie.pl/2014/04/mam-dla-ciebie-wyzwanie.html


Makijaż: nie-codzienny :)
Makijaż: Ewa


środa, 23 kwietnia 2014

NIEDOCZYNNOSC TARCZYCY - MASZ OBJAWY? ZROB BADANIA


Dziś postanowiłam poruszyć temat stosunkowo trudny, gdyż dotyczy on zdrowia, a konkretnie choroby, z którą już żyję parę ładnych lat. Ta z pozoru niepozorna choroba, to niedoczynność tarczycy. Dalszy tekst wyjaśni Wam czemu nazywam ją z pozoru niepozorną.
Nie chcę tutaj opisywać budowy tarczycy oraz całego mechanizmu zaburzeń związanych z tą chorobą, bo wszystkie te informacje znajdziecie w internecie.
Ten post ma na celu pokazać Wam historię mojej przypadłości, a co za tym idzie - zwrócić Wam uwagę na konieczność obserwowania Waszych organizmów i kontrolowania ich stanu.
Moim głównym problemem, odkąd pamiętam, była nadmierna ilość kilogramów. Dodatkowo, mimo kontroli, bardzo ciężko szło mi ich zrzucanie. W końcu, w wieku późno-gimnazjalnym, trafiłam do lekarki pierwszego kontaktu, która dała mi skierowanie na podstawowe badanie dotyczące problemów z tarczycą - TSH.
Okazało się, że mój wynik -oczywiście- odbiegał od normy.
I tak zaczęła się historia, w której dowiadywałam się coraz więcej o sobie i o niedoczynności tarczycy.

Oprócz problemów z wagą, pojawiły się inne objawy, takie jak: uczucie zmęczenia, zwiększone zapotrzebowanie na sen, zmniejszenie koncentracji, zdarzało mi się o czymś zapominać, obrzęki spowodowane m.in. zatrzymywaniem wody w organizmie, opuchnięcia dłoni, podczas spoczynku ciągłe odczucie chłodu (a w trakcie wysiłku okropne uderzenia gorąca i długie powracanie do stanu spoczynku).
Częstym objawem niedoczynności są też nieregularne miesiączki, skrócenie cykli, obfite i dłużej trwające krwawienia - z tego u mnie występował jedynie ostatni przypadek.
Często też występują oznaki związane z problemami skóry, włosów i paznokci. Skora staje się sucha, zmienia się jej zabarwienie, następuje jej rogowacenie. Pojawiają się obrzęki. Paznokcie są łamliwe i słabe, włosy wypadają, a w przypadkach skrajnych potrafią wypadać nawet brwi.

Wiele osób może nie mieć świadomości, że są chore, ponieważ nie zawsze występują wszystkie z tych objawów. A lekarze też nie zawsze są na tyle ogarnięci, żeby skierować pacjenta na właściwą drogę. Mimo to, jeśli obserwujecie którykolwiek z nich to znak, że należy udać się do lekarza w celu przeprowadzenia badań. I nie musi to być endokrynolog, wystarczy lekarz pierwszego kontaktu, który w razie problemów, wyśle pacjenta do lekarza specjalisty.

A co dalej działo się ze mną? Od lekarza pierwszego kontaktu dostałam skierowanie do endokrynologa, a potem nastąpiły dalsze badania typu ft3 i ft4 i usg tarczycy. Przepisano mi Letrox w dawce 25 mg. Od tamtego momentu do dziś jeszcze nie osiagnęłam idealnego wyniku, a dlaczego? Odpowiem Wam dalej w poście.
Historia mojej choroby ciągnie się latami z lepszym bądź gorszym skutkiem. W każdym razie wiem już jedno - lekarze nie wiedzą jaka jest przyczyna niedoczynności i wiem drugie - leki będę musiała brać najprawdopodobniej do końca życia.
Trafiałam na różnych lekarzy. Niestety, co jest bardzo przykre, znaczna poprawa nastąpiła dopiero wtedy, gdy wykupiłam pakiet medyczny Luxmedu i regularnie chodzę do endokrynologa i kontroluję wyniki.
Wcześniej leczyłam się państwowo, co wiązało się przeważnie z czekaniem na kolejna wizytę, która miała odbyć się jedynie za rok - (chore)! 
W przypadku niedoczynności lekarz rozpoczyna leczenie na tzw. pałę. Chodzi o to, że pierwsza dawka służy sprawdzeniu reakcji organizmu na lek i jest na ogół niska (tak, jak już wcześniej napisałam, rozpoczynałam z dawką 25 mg, a teraz jest to 88 mg i domyślam się, że jeszcze się zwiększy). Z tego powodu tak ważne są szybkie rewizyty, bo służą one ustaleniu właściwej dawki, która spowoduje spadek TSH. Niestety, lecząc się z NFZ nie byłam w stanie tej dawki wyregulować. Zdarzały się też sytuacje, że nie miałam już leku i wynik pogarszał się, a wraz z tym faktem moje samopoczucie też. Mimo to, namawiam Was do wizyt, bo może dzięki temu będziecie w stanie jak najszybciej chrobe wykryć.
Obecnie, mój wynik to 2,7, ale wiem, że najlepiej by było, aby osiagnął pułap 1, więc jeszcze trochę pozostało. Teraz, zmniejszyły się moje objawy, ale lepsze i gorsze dni zdarzają się nadal. Mimo wszystko, jest lepiej. Lepiej na tyle, że wraz z właściwym odżywaniem, kg zaczynają spadać :)
Jeszcze jedna ważna informacja - poziom TSH koło 1 jest szczególnie ważny, dla kobiet, które chcą zostać mamami. W przeciwnym razie mogą mieć problemy z zajściem w ciążę, a jeśli im się uda, to mogą wystąpić problemy u dziecka.

Wiem, że ten post jest długi, ale i tak jest on jedynie wierzchołkiem góry lodowej informacji o niedoczynności. Mimo to, mam nadzieję, że udało Wam się wytrwać do końca i że dzięki mojemu wywodowi będę w stanie komuś pomóc.

wtorek, 22 kwietnia 2014

NOWA SUPER PROMOCJA ROSSMANN - KOLOROWKA!

Hej wszystkim! Wybrałam się dziś do Rossmanna po papu dla kota i moim oczom ukazał się super widok - nowa promocja na kolorówkę. 

Promocja: 49% rabatu na podkłady, pudry, róże i korektory do twarzy. Trwa ona od 22 do 28 kwietnia. Jeśli potrzebujecie coś z tej serii, to warto się wybrać do sklepu i kupić taniej :)
Dodatkowo, dowiedziałam się, że promocja będzie zmieniać się w trybie tygodniowym i pewnie obejmie produkty do oczu lub ust, więc warto zapuścić oko także 29 kwietnia.
Mam nadzieję, że informacja była przydatna i uda się Wam skorzystać z rabatu :)

sobota, 19 kwietnia 2014

MAKIJAZ KOBALT, FIOLET Z AKCENTEM ZOLCI + ROZNE KOLORY OCZU

Dzisiaj tym razem makijaż kolorowy i wyrazisty. Zmieszane odcienie ciemnego różu, fioletu, kobaltu, a dodatkowy akcent to żółć w wewnętrznych kącikach oczu. Reszta makijażu stonowana, bez różu na policzkach.





















































Dodatkowo, postanowiłam się trochę pobawić w programie graficznym, aby pokazać Wam jak ten makijaż będzie wyglądał w zależności od koloru oczu:


















Makijaż: imprezowy
MUA: Ewa

czwartek, 17 kwietnia 2014

POROWNANIE PUDRO-PODKLADOW MINERALNYCH - MAC, GOLDEN ROSE, LA ROCHE POSAY

Tym razem zapraszam Was na porównanie 3 pudrów mineralnych (według mnie pudro-podkładów). 
Pierwszy to MAC Mineralize skinfinish w kolorze Natural Plus, drugi to Golden Rose  Mineral Terracotta powder w kolorze 01 i trzeci to La Roche Posay Toleriane Teint mineral w odcieniu 11.
























Na wstępie, chciałabym Wam powiedzieć czemu nazywam je nie tylko pudrami, a wręcz podkładami mineralnymi. Za krycie - mogą być użyte nawet bez podkładu, a i tak pięknie pokryją zaczerwienienia, skóra będzie wyrównana, bez efektu maski (no, chyba, że nałożymy na twarz nie wiadomo ile warstw, ale wszędzie zachowany jest umiar).



MAC Mineralize skinfinish:
Gramatura: 10 g
Wybór odcieni: bardzo duży
Cena regularna: 119 zł
Dostępność: w salonach MAC, na stronie internetowej MAC oraz Douglas, uważajcie na allegro - mnóstwo podróbek

Plusy:
-bardzo delikatny
- nie przesusza skóry
- super krycie zaczerwienień
- może być stosowany bez podkładu
- nadaje się jako puder wykończeniowy pod okolice oczu
- bardzo wydajny
- bardzo duży wybór kolorów
Minusy:
- drogi
- stosunkowo trudno dostępny
- brak lusterka
- osoby posiadające cerę tłustą mogą go nie polubić ze względu na brak matowienia skóry


Golden Rose Mineral Terracotta powder:
Gramatura: 12 g
Wybór odcieni: średni, bladziochy mogą mieć problem z dobraniem koloru
Cena regularna: ok. 25 zł
Dostępność: w salonach Golden Rose, na stronie internetowej Golden Rose

Plusy:
- bardzo delikatny
- nie przesusza skóry
- super krycie zaczerwienień
- może być stosowany bez podkładu
- bardzo wydajny
- delikatnie rozświetla skórę nadając jej zdrowy wygląd
- bardzo przystępna cena
- bardzo fajna alternatywa cenowa dla produktu MAC
Minusy:
- brak lusterka
- osoby posiadające cerę tłustą mogą go nie polubić ze względu na brak matowienia skóry i dodatkowe rozświetlenie jej
- brak odcieni dla bladziochów


La Roche Posay Toleriane Teint mineral:
Gramatura: 9,5 g
Wybór odcieni: bardzo mały
Cena regularna: ok. 80-90 zł
Dostępność: w aptekach, na stronach sklepów internetowych i internetowych aptek

Plusy:
- delikatny
- nie przesusza skóry
- mega krycie zaczerwienień
- zastępuje podkład
- dobre rozwiązanie dla osób z problemami skórnymi, które szukają produktu do szybkiego użycia i dobrego efektu
- dobry dla osób, które muszą uważać na markę kosmetyku, jaki stosują
- lusterko
Minusy:
- bardzo ograniczony wybór kolorów
- średnio wydajny
- brak odcieni dla bladziochów
- osoby posiadające cerę tłustą mogą go nie polubić ze względu na brak matowienia skóry, a wręcz następuje jej nadmierne przetłuszczanie
- należy z nim uważać, bo jest naprawdę mocno napigmentowany
- większość odcieni jest dość ciemnych


Poniżej próbki kolorów na mojej bladej ręce:

Od lewej MAC, potem Golden Rose, na końcu La Roche Posay

























Podsumowując, produkty te są do siebie stosunkowo podobne pod kątem działania. Najdroższy jest MAC, potem La Roche Posay i na końcu Golden Rose.
W przypadku, gdy nie jesteście super blade, warto wypróbować Golden Rose. Natomiast La Roche Posay sprawdzi się u osób szukajacych bardzo mocnego krycia niedoskonałości, ale bez jednoczesnych obaw o stan skóry.
Bardzo fajną alternatywą dla MAC jest Golden Rose, ale jedyne do czego mogę się przyczepić, to fakt występowania w nim drobinek i o ile cera sucha, mieszana w kierunku suchej mogą go polubić, o tyle skóra tłusta będzie wymagała używania bibułek matujących w celu zebrania nadmiaru sebum.
Moim ulubieńcem jest MAC ze względu na wybór kolorów, wydajność oraz różnorodność zastosowań.

wtorek, 15 kwietnia 2014

MAKIJAZ IMPREZOWO - WYJSCIOWY Z BROKATEM

Dzisiaj post z kolejnym makijażem - tym razem wersja imprezowo- wieczorowa. Główną rolę gra tu makijaż oczu, a właściwie oka hehe :) Kolory to fiolet, czerń, biel, srebro + brokat/ pyłek z Inglota mieniący się różnymi kolorami.
Taki makijaż świetnie sprawdzi się podczas większych wyjść lub imprezach, gdyż jest bardzo wyrazisty i przyciąga uwagę.
Wybaczcie za zmieniające się światło, ale niestety nie mam lampy pierścieniowej, tylko zwykłą lampkę z białym światłem, stąd ciężej wyłapać mi identyczne ustawienia.






Makijaż imprezowo - wieczorowy
Makijaż: Ewa


sobota, 12 kwietnia 2014

MAKIJAZ DZIENNY I IMPREZOWY - MONIKA I ULA

Tym razem obiecana druga część posta związana z makijażem wykonanym na modelkach - Uli i Monice.
Wersja wykonana tym razem nie przeze mnie, a przez Dominikę.

Makijaż dzienny
Modelka: Ula
Makijaż: Dominika

























Jako drugi, makijaż imprezowy.

Modelka: Monika
Makijaż: Dominika



























I bonus:
I Modelka: Ula
Makijaż: Ewa

II Modelka: Monika
Makijaż: Dominika


czwartek, 10 kwietnia 2014

CZY ZNASZ NIEKTÓRE BŁĘDY W PIELĘGNACJI I MAKIJAŻU POLEK?

Tym razem chciałabym Wam opowiedzieć o błedach w pielęgnacji i makijażu, które zaobserwowałam. Część z nich jest pewnie Wam dość znana, ale może znajdzie się na liście też coś, o czym wcześniej nie słyszeliście.





 Źródło zdjęcia: google.pl


 Błędy, które zaobserwowałam to:

1. Kładzenie się spać z mokrymi włosami - jeśli włosy są mokre, są najbardziej podatne na wszelkiego rodzaju uszkodzenia mechaniczne. Tak naprawdę też nie powinno się czesać mokrych włosów z przyczyn, które wymieniłam wyżej. Aby nie robić im krzywdy, należy czesać i modelować włosy w 80% suche i spać tylko we włosach suchych i najlepiej związanych. To uchroni je przed zniszczeniami.
2. prostowanie mokrych bądź wilgotnych włosów i nie używanie kosmetyków chroniacych przed temperaturą - prostownica pali włosy, dodatkowo zabiera z nich wodę powodując wysuszanie i łamanie kosmyków. To wyobraźcie sobie co się dzieje jak dołączymy do tego procesu wodę - wolę nie myśleć.
 3. Brak demakijażu!!!!!!- lub demakijaż niewłaściwie wykonany - demakijaż to podstawa. Należy oczyścić skórę każdego dnia, nawet wtedy, gdy nie nosiło się makijażu. Zabieg ten ma na celu zebranie ze skóry makijażu oraz zanieczyszczeń środowiska, a także sebum.
 4. Rozciąganie skóry przy demakijażu i nakładaniu kremu oraz zbyt mocne tarcie okolic oczu- najlepiej robić to delikatnie, z wyczuciem i zwróceniem uwagi aby robić masaż w kierunku przeciwnym do kierunku tworzenia się zmarszczek (po to, aby dodatkowo skóry w tym kierunku nie rozciągać). Szczególna uwagę należy poświęcić skórze wokół oczu, ponieważ jest ona wyjątkowo delikatna, a dodatkowo przez zbyt mocne tarcie istnieje ryzyko wyrywania rzęs.
 5. Nakładanie zbyt dużej ilości kosmetyku - podwójna dawka kosmetyku nie sprawi, że skóra lepiej przyjmie substancje aktywne. Ryzykujemy jedynie jej obciążeniem oraz przymusem częstszego kupna nowego opakowania kosmetyku (a co za tym idzie - zwiększenia wydatków).
 6. Zbyt częsty peeling - zbyt mocne i częste złuszczanie naskórka może doprowadzić do podrażnień i da odwrotne efekty od zamierzonego. Szczególną uwagę należy zwrócić na rodzaj cery - jeśli jest tłusta i gruba - peeling mechaniczny raz w tygodniu nie zaszkodzi, ale jeśli jest to skóra wrażliwa i skłonna do podrażnień lepiej jest przerzucić się na peeling enzymatyczny.
 7. Używanie kosmetyków niewłaściwych do rodzaju skóry oraz wieku -  bardzo ważna jest znajomość swojego rodzaju cery (jeśli jest to trudne - wybrać się do kosmetyczki czy dermatologa, który pomoże dobrać pielęgnację), bo od tego zależy jakie kosmetyki z jakimi składnikami aktywnymi powinno się używać, np. cera tłusta wymaga regulacji wydzielania sebum w ciągu dnia, a sucha - natłuszczenia, odżywienia. Korzystanie z preparatów innych, niż nasz rodzaj cery może skutkować nadmiernym przesuszeniem lub przetłuszczaniem.
 8. Zbyt częste kąpiele - działają wysuszająco, dodatkowo sprzyjają powstawaniu cellulitu.
 9. Używanie kosmetyków przeterminowanych!!!!! - czynniki takie, jak wilgoć, słońce czy temperatura, mają wpływ na ich jakość i stan. Jeśli produkt rozwarstwił się, zjełczał, ma brzydki zapach, oznacza to, że stał się idealną pożywką dla rozwoju grzybów i bakterii. Użycie kosmetyków w takim stanie skutkuje wystąpieniem reakcji alergicznych i stanów zapalnych.
 10. Brak przerw w manicure hybrydowym - paznokcie wymagają przerw po to, aby mogły się regenerować, w przeciwnym razie ich stan ulegnie pogorszeniu.
 11. Zgryzanie, zrywanie lakieru do paznokci - aby sciągnąć lakier należy użyć zmywacza do paznokci. Zrywając go, możemy uszkodzić macierz paznokcia.
 12. Brak lub zbyt rzakie mycie/czyszczenie/dezynfekowanie pędzli i akcesoriów do makijażu - zapraszam do mojego osobnego posta na ten temat
 13. Ten sam rodzaj makijażu mimo upływu lat - należy pamiętać, że wraz z upływem czasu powinnyśmy dopasowywać makijaż do naszego wieku, kształtu twarzy i oczu. Należy uwzględnienić fakt, że im jesteśmy starsze, tym powinnyśmy stosować produkty kremowe o delikatnie rozświetlającym wykończeniu (nie mylić z błyskiem brokatu).

Ciekawa jestem, czy lista takich błędów jest Wam znana i czy możecie dopisać do niej coś nowego.

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

MAKIJAZ SLUBNY - W CO WARTO ZAINWESTOWAC - CZYLI LISTA SPRAWDZONYCH PRODUKTOW

Dziś, jak sam tytuł wskazuje, post o moich ulubieńcach do makijażu ślubnego. Mogę tu dorzucić jeszcze parę innych kosmetyków, ale nie chcę aż tak bardzo rozszerzać tej listy.


Listę, aby ułatwić odczyt, podzieliłam na kilka części.
Baza pod podkład/baza pod cienie/utrwalacz do cieni/spray utrwalający:
- baza pod podkład - Gosh Foundation Primer wersja classic
- baza pod podkład - BeneFit POREfessional
- baza pod cienie/cień w kremie - MAC w odcieniu Soft ochre
- baza pod cienie - KOBO
- utrwalacz do cieni/kresek/pigmentów - Vipera
- spray utrwalający - Make Up Forever Mix & Fix







Podkład/korektor/kamuflaż:
- paleta podkładów - Kryolan Ultrafoundation wersja UF15
- korektor kamuflujący - Make Up Forever Full cover extreme camouflage cream
- korektor - MAC Studio finish concealer
- kółka kamuflaży - Kryolan
- korektor pod oczy - Lumene



Puder/puder utrwalający/róż:
- puder (jako utrwalacz korektora pod oczami) - MAC Mineralize skinfinish
- puder fixujący - Make Up Forever High definition powder
- róż do policzków - MAC Mineralize blush Warm soul



Kredka do oczu/cienie do powiek/tusz/eyeliner:
- kredka/baza pod cienie - NYX Jumbo in Milk
- kredka do oczu - Make Up Forever Aqua eyes Waterproof eyeliner pencil
- kredka do oczu - Avon SuperShock gel eyeliner pencil
- eyeliner - Maybelline
- eyeliner - Inglot
- paleta cieni - Urban decay Naked 2
- paleta cieni - Sleek Garden of Eden
- paletka cieni - Gosh
- paleta cieni wybrane kolory - Inglot
- tusz - Maybelline Rocket volume express wersja wodoodporna



Pomadka do ust/konturówka/utrwalacz do pomadek/pomadka nawilżająca:
- konturówka - Max Factor
- konturówka - Make up forever
- utrwalacz do pomadek - ArtDeco
- paleta pomadek - Kryolan
- pomadka nawilżająca - Alterra
- masełko nawilżające - Nivea
























Pozostałe posty z serii ślubnej:
1. Higiena w pracy wizażysty:
http://orchideamagiapiekna.blogspot.com/2014/04/higiena-w-pracy-wizazysty.html
2. Produkty przydatne w dniu ślubu:
http://orchideamagiapiekna.blogspot.com/2014/03/produkty-przydatne-w-dniu-slubu.html
3. Pielęgnacja przed ślubem - na co warto zwrócić uwagę aby uniknąć problemów?
http://orchideamagiapiekna.blogspot.com/2014/02/pielegnacja-przed-slubem-na-co-warto.html

piątek, 4 kwietnia 2014

HIGIENA W PRACY WIZAZYSTY


Tym razem pragnę poruszyć bardzo ważny temat, a mianowicie kwestię higieny w pracy wizażystki. Jest to temat niezwykle ważny, a niestety często pomijany zarówno w szkołach, gdzie uczą się przyszłe makijażystki, jak i w ich późniejszej pracy. 




Muszę stwierdzić (o zgrozo!), że wiele osób wykonujących makijaż nie zwraca uwagi na dezynfekcję artykułów w kufrze (przynajmniej w miarę możliwości, przecież nie włożymy kosmetyków i przyborów do autoklawu).

Dezynfekować powinno się nie tylko nasze ręce, pędzle, ale także kosmetyki i akcesoria wielokrotego użytku, a także nie należy zapominać o akcesoriach, które są specjalnie stworzone do użycia tylko jeden raz.

Jakie akcesoria i preparaty powinny znaleźć się w kufrze obok kosmetyków?

- płyn do odkażania skóry, np. najpopularniejszy Skinsept, Spitaderm itp. - można je dostać w aptekach, niektórych hurtowniach kosmetycznych, w sklepach i aptekach internetowych - należy użyć ich przed wykonaniem makijażu.
Najlepszą opcją jest porządne umycie rąk mydłem i wodą, następnie odkażenie preparatem dezynfekującym. Należy chwilę odczekać i można zabierać się do pracy. W tym przypadku nie musimy obawiać się długiego czekania - alkohol szybko odparowuje.
- płyn do czyszczenia i odkażania pędzli (główny składnik tego typu produktu to alkohol izopropylowy), np. Inglot, Mac, Kryolan, Elf i inne - dostępne w sklepach stacjonarnych i internetowych. Taki płyn jest niezastąpiony szczególnie, gdy nie mamy wystarczająco dużo pędzli aby umalować kolejną osobę. Za jednym razem pędzel jest umyty i odkażony i dodatkowo, po krótkiej chwili, gotowy do użycia.
- antybakteryjny żel do rąk/mokre chusteczki - w razie braku dostępu do wody bieżącej, szczegolnie przydatne w plenerze

Akcesoria jednorazowe:
- ręczniki papierowe - przydatne do czyszczenia pędzli i kosmetyków, do osuszenia dłoni itp.
- patyczki do uszu - dobre do czyszczenia trudno dostępnych miejsc, pomocne podczas wykonywania makijażu, można je też użyć do nakładania kosmetyków itp.
- gąbeczki do podkładu - dostępne w drogeriach, sklepach internetowych
- szpatułki do nabierania kosmetyków - można je znaleźć w aptekach, drewniane lub plastikowe, do jednorazowego lub wielorazowego użytku po zdezynfekowaniu
- puszki do pudru - łatwe do zdobycia w drogeriach, czasem są dołączane do kosmetyków - ważne jest, aby użyć jeden puszek dla jednej klientki niezależnie od tego, czy jest on wykorzystywany jako puszek do pudru czy jako podkładka pod dłoń w celu uniknięcia bezpośredniego kontaktu ze skórą klientki (dobry patent dla osób o wiecznie zimnych dłoniach)
- szczoteczki do tuszu - dostępność: allegro, Mac - ale można też do tego celu wykorzystać szczoteczki ze starych tuszy, które należy porządnie oczyścić i zdezynfekować. 
Uwaga! Dezynfekcja szczoteczki od tuszu ma sens tylko wtedy, gdy podczas malowania oczu klientki, zostanie ona wsunięta do pojemnika z tuszem tylko raz. Z tego względu (w zależności od tego, w jaki sposób dana osoba lubi malować klientce rzęsy - czy oddzielnie góra i potem dół, czy za każdym razem nabiera tusz itp.) może zaistnieć potrzeba posiadania od 2 do 4 szczoteczek. Nie powinno się nabierać tuszu ponownie szczoteczką, która już została użyta do malowania, ponieważ podczas ponownego jej zanurzania do opakowania dostają się bakterie. Wyobraźcie sobie sytuację, kiedy kilkanaście lub kilkadziesiąt razy powtarza się taki proces - może (ale nie musi) to zakończyć się to nie tylko podrażnieniami, ale także chorobami oczu.

Jak zdezynfekować poszczególne produkty używane do makijażu?

- pędzle - w tym przypadku są różne szkoły - niektórzy używają wyłącznie metody mydło/szampon + woda, inni wolą je czyścić samym płynem do pędzli. Obie metody mają plusy i minusy. Ja lubię korzystać z tych dwóch sposobów, dodatkowo raz na jakiś czas moje pędzle lądują na chwilę w odżywce do włosów, dzięki której są miękkie. Jedyne, o czym bym nie zapominała niezależnie od wybranej opcji czyszczenia, to o dezynfekcji. Jest ona konieczna.
- pomadki/kredki/korektory/eyelinery - najłatwiej jest nabrać preparat na jedną stronę chusteczki (nie dotykając tej strony) i przetrzeć kosmetyk lub posiadać wersję z rozpylaczem i napsikać go na dany produkt i potem wytrzeć chusteczką
- produkty prasowane (np. cienie, pudry) - nałożyć preparat na chusteczkę (tak jak powyżej) i przetrzeć kosmetyk
- produkty kremowe/płynne - najlepiej do nakładania używać szpatułki i nałożyć produkt na dłoń lub szkiełko/paletkę


Zdarzają się sytuacje, w których nie mamy nawet pojęcia o tym, że klientka może mieć np. opryszczkę i wyżej opisany sposób postępowania uchroni nas i naszych klientów przed ewentualnymi problemami dermatologicznymi. 

Dodatkowo, dzięki zwróceniu uwagi na ten aspekt pracy makijażysty, będzie nam łatwiej ocenić, czy chcemy skorzystać z takiej usługi u danej osoby, czy nie. A może ona przebiegać na poziomie bardzo profesjonalnym, jak i niestety na takim, który na miano "profesjonalnego" nie zasługuje.
Mam nadzieję, że ten post był dla Was przydatny. W razie pytań piszcie - postaram się pomóc.

MAKIJAZ IMPREZOWY I DZIENNY - MODELKI - ULA I MONIKA







Dzisiejszy post (I post z serii) poświęcony jest w całości kilku makijażom, które zostały wykonane przeze mnie i Dominikę. W rolach modelek - Ula i Monika.
Każda z nas wykonała po jednym makijażu dziennym i wieczorowym. Wpis został podzielony na dwa posty - I część dzisiaj, druga - jutro.
Mini sesja została wykonana w warunkach domowych, z tego względu wybaczcie za wszelkie niedociągnięcia w jakości zdjęć.

Makijaż imprezowy inspirowany lookiem Beyonce
Modelka: Ula
Wykonała: Ewa







Makijaż dzienny z owocowym akcentem
Modelka: Monika
Makijaż: Ewa







Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka