orchidea magia piekna: POROWNANIE PUDRO-PODKLADOW MINERALNYCH - MAC, GOLDEN ROSE, LA ROCHE POSAY

czwartek, 17 kwietnia 2014

POROWNANIE PUDRO-PODKLADOW MINERALNYCH - MAC, GOLDEN ROSE, LA ROCHE POSAY

Tym razem zapraszam Was na porównanie 3 pudrów mineralnych (według mnie pudro-podkładów). 
Pierwszy to MAC Mineralize skinfinish w kolorze Natural Plus, drugi to Golden Rose  Mineral Terracotta powder w kolorze 01 i trzeci to La Roche Posay Toleriane Teint mineral w odcieniu 11.
























Na wstępie, chciałabym Wam powiedzieć czemu nazywam je nie tylko pudrami, a wręcz podkładami mineralnymi. Za krycie - mogą być użyte nawet bez podkładu, a i tak pięknie pokryją zaczerwienienia, skóra będzie wyrównana, bez efektu maski (no, chyba, że nałożymy na twarz nie wiadomo ile warstw, ale wszędzie zachowany jest umiar).



MAC Mineralize skinfinish:
Gramatura: 10 g
Wybór odcieni: bardzo duży
Cena regularna: 119 zł
Dostępność: w salonach MAC, na stronie internetowej MAC oraz Douglas, uważajcie na allegro - mnóstwo podróbek

Plusy:
-bardzo delikatny
- nie przesusza skóry
- super krycie zaczerwienień
- może być stosowany bez podkładu
- nadaje się jako puder wykończeniowy pod okolice oczu
- bardzo wydajny
- bardzo duży wybór kolorów
Minusy:
- drogi
- stosunkowo trudno dostępny
- brak lusterka
- osoby posiadające cerę tłustą mogą go nie polubić ze względu na brak matowienia skóry


Golden Rose Mineral Terracotta powder:
Gramatura: 12 g
Wybór odcieni: średni, bladziochy mogą mieć problem z dobraniem koloru
Cena regularna: ok. 25 zł
Dostępność: w salonach Golden Rose, na stronie internetowej Golden Rose

Plusy:
- bardzo delikatny
- nie przesusza skóry
- super krycie zaczerwienień
- może być stosowany bez podkładu
- bardzo wydajny
- delikatnie rozświetla skórę nadając jej zdrowy wygląd
- bardzo przystępna cena
- bardzo fajna alternatywa cenowa dla produktu MAC
Minusy:
- brak lusterka
- osoby posiadające cerę tłustą mogą go nie polubić ze względu na brak matowienia skóry i dodatkowe rozświetlenie jej
- brak odcieni dla bladziochów


La Roche Posay Toleriane Teint mineral:
Gramatura: 9,5 g
Wybór odcieni: bardzo mały
Cena regularna: ok. 80-90 zł
Dostępność: w aptekach, na stronach sklepów internetowych i internetowych aptek

Plusy:
- delikatny
- nie przesusza skóry
- mega krycie zaczerwienień
- zastępuje podkład
- dobre rozwiązanie dla osób z problemami skórnymi, które szukają produktu do szybkiego użycia i dobrego efektu
- dobry dla osób, które muszą uważać na markę kosmetyku, jaki stosują
- lusterko
Minusy:
- bardzo ograniczony wybór kolorów
- średnio wydajny
- brak odcieni dla bladziochów
- osoby posiadające cerę tłustą mogą go nie polubić ze względu na brak matowienia skóry, a wręcz następuje jej nadmierne przetłuszczanie
- należy z nim uważać, bo jest naprawdę mocno napigmentowany
- większość odcieni jest dość ciemnych


Poniżej próbki kolorów na mojej bladej ręce:

Od lewej MAC, potem Golden Rose, na końcu La Roche Posay

























Podsumowując, produkty te są do siebie stosunkowo podobne pod kątem działania. Najdroższy jest MAC, potem La Roche Posay i na końcu Golden Rose.
W przypadku, gdy nie jesteście super blade, warto wypróbować Golden Rose. Natomiast La Roche Posay sprawdzi się u osób szukajacych bardzo mocnego krycia niedoskonałości, ale bez jednoczesnych obaw o stan skóry.
Bardzo fajną alternatywą dla MAC jest Golden Rose, ale jedyne do czego mogę się przyczepić, to fakt występowania w nim drobinek i o ile cera sucha, mieszana w kierunku suchej mogą go polubić, o tyle skóra tłusta będzie wymagała używania bibułek matujących w celu zebrania nadmiaru sebum.
Moim ulubieńcem jest MAC ze względu na wybór kolorów, wydajność oraz różnorodność zastosowań.

6 komentarzy :

  1. Świetne porównanie :) Zainteresowałaś mnie pudrem Golden Rose. Mam cerę mieszaną w kierunku suchej i może się u mnie sprawdzić. Jestem ciekawa czy znajdę w ich ofercie właściwy odcień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety ten najjaśniejszy ma tendencję do ciemnienia, bo kolor sam w sobie bez kontaktu ze skórą jest stosunkowo jasny. No nic, najlepiej jak pójdziesz do ich sklepu i spokojnie sobie przetestujesz :) Bo cena jest super i nieźle się utrzymuje nawet mimo moich "tłustości" na twarzy ;)

      Usuń
  2. Nigdy nie miałam żadnego mineralnego pudru :). Ale ten z Golden Rose przypadł mi do gustu, szkoda tylko, że nie matuje; mam cerę mieszaną :(.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, że jeśli nie jesteś fanką zupełnego, ciągle utrzymującego się na twarzy matu, to możesz spróbować. Tylko wtedy warto posiłkować się bibułkami matującymi :) Cena jest bardzo przystępna, to wiele nie stracisz :)

      Usuń
  3. Niedawno miałam "fazę" na takie produkty i chciałam ich używać zamiast podkładów, ale po wypróbowaniu podkładu w pudrze od Shiseido zrezygnowałam... Miał krycie bliskie zeru, a i z trzymaniem matu miał niemałe problemy. Co nie zmienia faktu, że przyjrzę się propozycji od LRP ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety czasami to, co drogie, wcale nie jest dobre :/ Dlatego najlepszą opcją jest możliwość przetestowania produktu przed zakupem. Spróbuj, może uda Ci się znaleźć swojego ulubieńca :)

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka