orchidea magia piekna: Odżywka do paznokci

wtorek, 19 listopada 2013

Odżywka do paznokci

W dzisiejszym poście chciałabym zrecenzować i porównać 3 odżywki do paznokci, które znajdują się w mojej kolekcji. Zacznę od tego, że w moim życiu bardzo rzadko zdarzały się momenty, w których miałam paznokcie dłuższe, niż opuszki palców. Spowodowane to było na pewno niedoczynnością tarczycy, zapewne też brakiem witamin i zbyt częstym zapominaniem o użyciu kremu do rąk. Moje jakże zacne paznokcie ciągle łamały się, ale głównym problemem było ich rozdwajanie się, które potrafiło sięgać do połowy długości płytki. Było to dla mnie uciążliwe zważywszy na fakt, że mam bardzo drobne paznokcie i krótkie palce. Z tego powodu tym bardziej chciałam, aby moje dłonie wyglądały zgrabniej.
Odkąd zaczęłam zwracać dużą uwagę na to, co jem, jakie ewentualne suplementy zażywam i jaką pielęgnację stosuję, efekty są widoczne gołym okiem. Lupa nie będzie nam tu potrzebna :)
Dziś przekażę Wam moje spostrzeżenia i rady związane z używaniem odżywki do paznokci, bo to właśnie ona w głównej mierze pomogła im.






Na pierwszy ogień pójdzie odżywka Nail Tek II Intensive Therapy. Zyskała ona ogromną
sławę zarówno w świecie blogowej, jak i urodowej na Youtube. I to właśnie z tego powodu wzbudziła moje zainteresowanie. Szukałam jej w sklepach, ale na początku można ją było dostać głównie w sklepach internetowych. Mimo to zajrzałam do Hebe i okazało się, że jest dostępna. Przejrzałam opisy poszczególnych rodzajów tej odżywki i stwierdziłam, że idealną opcją dla mnie będzie ta, gdyż dedykowana jest paznokciom cienkim, miękkim i rozdwajającym się. Więcej informacji i dokłady opis produktu znajdziecie na stronie producenta:

Wiązałam z nią ogromne nadzieje, między innymi dlatego, że zyskała bardzo pochlebne opinie. Niestety, mimo właściwego sposobu jej używania - który wygląda w ten sposób
Codziennie aplikuj cienką warstwę odżywki ochronnej Intensive Therapy II. Nie zmywaj wcześniej nałożonych warstw, lecz codziennie dokładaj nową. Raz w tygodniu zmyj wszystkie warstwy odżywki. Stosując jako lakier nawierzchniowy, pierwszą warstwę odżywki zaaplikuj na ostatnią warstwę lakieru kolorowego, a następnie codziennie dokładaj kolejne warstwy produktu. Przynajmniej raz w tygodniu zmyj cały manikiur i wykonaj go od początku.”-
nie sprawdziła się. Mijały tygodnie, a efektu nie było. Paznokcie były w stanie identycznym, jak przed rozpoczęciem kuracji. Poniżej zamieszczam link do strony tego kosmetyku na wizażu:




Drugą odżywką, o której powiem, jest produkt Essie o nazwie Help me grow. Odżywka ta nie jest tak naprawdę przeznaczona do odbudowy paznokci, ale ma pomagać im szybciej rosnąć. Nadaje się jako baza pod lakier. Mimo to, wiele użytkowników ja chwaliło i polecało nawet osobom o cięższych przypadkach.
Jak wszystkie produkty Essie opakowanie jest ładne – mała szklana buteleczka. Pędzelek jest węższy, niż w lakierach. Dodatkowo, w buteleczce znajdują się kulki ułatwiające dokładne wymieszanie zawartości.
Niestety nie mogłam znaleźć więcej informacji na temat tej odżywki, gdyż seria ta już została wycofana. Znalazłam natomiast produkt o nazwie Grow faster, która prawdopodobnie jest nową wersją poprzedniego specyfiku. Link do strony producenta:

W przypadku moich paznokci odżywa ta sprawiała, że faktycznie paznokcie rosły szybciej, ale nie zostały wzmocnione. Dodatkowo u mnie kompletnie nie sprawdziła się jako baza pod lakier. Za każdym razem, niezależnie od tego z jakim lakierem ją używałam, powstawały bąble, które psuły efekt. Z tego powodu polecam ją osobom, które chcą zapuścić paznokcie w krótszym czasie, ale bez jednoczesnego malowania kolorowymi lakierami.




Trzecim i ostatnim produktem, o którym powiem jest odżywka Eveline 9 w 1, która uratowała moje pazurki. Według producenta ma ona rozwiązywać 9 problemów: paznokcie -zniszczone, rozdwajające się, cienkie, miękkie, kruche, łamliwe, matowe, o nierównej powierzchni, odpryskujący lakier. Dołączam link do oficjalnej strony:

Aby odżywka zadziałała, należy aplikować ją podobnie jak wyżej opisany produkt Nail Tek. Moja kurację rozpoczęłam w taki właśnie sposób, lecz trwała ona mniej więcej 2-3 tygodnie. Wiele osób wydłuża ten czas licząc na lepsze rezultaty, niestety często efekt jest odwrotny od zamierzonego. Z tego powodu mój sposób na utrzymanie tego stanu to nakładanie specyfiku Eveline jako bazy pod lakier. W tej roli sprawdza się świetnie – wygładza płytkę i przedłuża trwałość lakieru jednocześnie pielęgnując paznokcie.


Podsumowując, mój nr 1 to odżywka Eveline 9 w 1, na drugim miejscu plasuje się produkt Essie Help me grow, a na szarym końcu widnieje Nail Tek II Intensive Therapy.

Słyszałam też, że dobre efekty daje serum 8 w 1 także firmy Eveline, ale nie mam porównania. Jeśli ktoś z Was stosował ten produkt – dajcie znać, jestem ciekawa jak u Was się sprawdził.


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka